bez otyłości i raka czyli kup sobie blender :)

Categories BlogPosted on

IMGP4387

Równowaga kwasowo-zasadowa to stan swoistej równowagi pomiędzy jonami wodoru w płynach ustrojowych naszego organizmu. Jest on wypadkową wielu zmiennych oraz mechanizmów naszej homeostazy. Warunkuje on odpowiednie ph płynów ustrojowych i ma wpływ na wszelkie procesy życiowe zachodzące w naszym ciele. Bardzo się dziwę że o tak ważnych zależnościach tak niewiele się mówi i pisze… Nasz organizm jest w stanie owej równowagi kiedy ph naszej krwi oscyluje w granicach 7,35-7,45.  Wyższe ph oznacza większość procesów zasadowych, niższe ph oznacza większość procesów kwasowych. W organizmach osób, które odżywiają się przetworzonym, rafinowanym jedzeniem z przewagą produktów odzwierzęcych i cukru występuje znaczne zaburzenie tej równowagi w kierunku środowiska kwaśnego. Najczęściej występującymi początkowo objawami zakwaszonego organizmu jest uczucie permanentnego  zmęczenia, niewyspanie, nawracające bóle głowy, brak siły do życia i energii, obniżony popęd seksualny, napady głodu. Zauważcie, że te objawy są bardzo podobne do objawów depresji – choroby naszego wieku… Niestety długofalowe skutki zakwaszania organizmu są dużo poważniejsze. Na początku organizm neutralizuje kwaśne środowisko za pomocą mocno alkalizującego wapnia pobieranego z naszych kości i zębów. Skutkuje to osteoporozą  i sztucznymi szczękami. Kolejnym niefajnym skutkiem zakwaszania organizmu jest? otyłość. Istnieją badania mikrobiologa dr Robert Younga potwierdzające zależność pomiędzy długotrwałym zakwaszeniem organizmu a otyłością. Według tych badań komórki tłuszczowe rozrastają się w naszych organizmach pod wpływem kwasotwórczego środowiska. Organizm próbując zneutralizować i oddzielić kwasowe, toksyczne środowisko od najważniejszych organów uruchamia mechanizm rozrastania się komórek tłuszczowych wokół nich dla ochrony. To częsty widok w krajach rozwiniętych tzw brzuch piwosza czyli otyłość brzuszna będąca wypadkową wysokobiałkowej, przetworzonej i bogatej w cukier diety. Niestety na dłuższą metę chronienie naszego organizmu przez przyrost tkanki tłuszczowej nic nie daje i organizm poddaje się, a w zakwaszonym środowisku powstają komórki rakowe. Tu się robi poważnie. Noblista biochemik dr Otto Wartburg udowodnił, że zakwaszone i beztlenowe środowisko wpływa na rozwój komórek rakowych. To na tyle proste i pewne powiązanie, że do dziś aby wyhodować  raka u zwierząt laboratoryjnych doprowadza się ich komórki do stanu braku tlenu i wysokiej kwasowości! Już mnie nawet nie dziwi to, że tak mało się o tym pisze i mówi mimo, że badania te znane są od lat 30-tych. Ludzie nieświadomie zupełnie- ogłupieni przez reklamy -sami na sobie robią eksperyment… Popatrzcie na oddziały onkologiczne – pękają w szwach! A przecież o wiele łatwiej jest zapobiegać niż leczyć, prawda?

Aby zadbać o prawidłowe lekko zasadowe środowisko powinniśmy jeść więcej surowych warzyw i owoców. Bardzo ważny jest tu chlorofil, o którym pisałam już parę razy – ma on właściwości silnie alkalizujące. Pamiętajcie, że temperatura powoduje pozbycie się z komórek roślinnych enzymów i tlenu. Warto więc nauczyć się jeść dawkę surowych i nieprzetworzonych zielonych roślin codziennie. Aby to trochę umilić można je przyjmować w formie koktajli.

Poniższy koktajl polecam dla vata. Dla dosha pitta i kapha warto dodać do koktajlu szczyptę kardamonu 🙂

Składniki:

1 banan;

1 pomarańcza;

garść mrożonych malin (opcjonalnie);

2 garście młodych liści szpinaku;

1/2 ? 2/3 szklanki wody;

Zmiksować wszystko i szybciutko wypić 🙂

 

 

 

 

1 comment

  1. Przed chwilą wypiłem. Pyszny, ale chyba dałem trochę za mało szpinaku – wyszedł mi brązowy, a nie zielony. Niestety pomarańcze miałem tylko z butelki, a zamiast malin dałem truskawki, ale pomimo tych wszystkich niedogodności był pyszny i już po kilku łykach czułem się bardziej rześki i zdrowy. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *