nasze wewnętrzne morze…

Categories CodziennośćPosted on

Jak wszyscy wiemy sami decydujemy jak postrzegać rzeczywistość. Sami sobie tworzymy nasze bezkresy i klatki. Uwielbiamy decydować, który z punktów widzenia jest jedynym słusznym i trzymamy się go kurczowo – no i psinco! Nie ma jedynych prawd… Bo im więcej mamy punktów, sposobów i poziomów z których możemy postrzegać świat, im bardziej lateralne jest nasze myślenie, im uważniej słuchamy innych – tym wrażliwsi, bogatsi duchowo i mądrzejsi się stajemy 🙂 Dziś spójrzmy na siebie inaczej.

Patrząc na siebie samych ciut szerzej możemy spróbować postrzegać się przez pryzmat chemii, biochemii i fizyki. W żadnym wypadku to nam nie uwłacza a sporo nowego pokaże. Co się wtedy okaże? Odkryjemy, że mamy w sobie ogromną ilość płynu – nasze prywatne wewnętrzne morze.

Mamy w sobie około 50 miliardów komórek tworzących nasze ciało. Nie są to jednak sztywno zespolone z sobą komórki. W dużym powiększeniu widać, że pływają one zwykle pojedynczo w ogromie płynu pozakomórkowego. Wyjątkiem są tu komórki skóry trwale ze sobą połączone – spełniające rolę wyraźnej bariery między naszym środowiskiem wewnętrznym i zewnętrznym. Płynami pozakomórkowymi są osocze krwi i limfa, płyn tkankowy, płyn znajdujący się w jamach ciała, płyn mózgowo-rdzeniowy etc. Także wnętrze każdej komórki – cytoplazma składa się w większości z wody.

Tak więc rozpatrując nasze ciało z tego punktu widzenia twierdzenie o naszym wewnętrznym morzu wydaje się całkiem rozsądne. Co istotne – ostatnie badania wykazują że to środowiska jest baaardzo istotne!

To stan naszego wewnętrznego morza, wewnętrznego środowiska decyduje i wpływa znacząco na nasze komórki a poprzez to na nasze zdrowie.

Jak możemy mieć zdrowe wątrobę, jelita czy serce jeśli środowisko w którym żyją komórki naszych narządów jest zanieczyszczone… Jak dowodzą badania te środowisko ma wpływ zarówno na nasze ogólny dobrostan, subiektywne samopoczucie oraz poziom witalności. Jakość płynów naszego ciała decyduje o tym czy nasze komórki otrzymują dostateczną ilość substancji odżywczych oraz o tym jak wiele jest w nich polutantów i toksyn. Ilość i rodzaj zanieczyszczeń naszego wewnętrznego morza jest przyczyną występowania całej masy chorób!

Noworodek składa się prawie w 90% z płynu, z wody. Człowiek dorosły ma wody tylko 60-75%. Im jesteśmy starsi tym mniej w nas płynu i odwrotnie -niedostateczna ilość płynu przyśpiesza starzenie.

Woda pełni konkretne zadania w naszym organizmie:

  • tworzy środowisko które umożliwia zachodzenie wszelkich reakcji chemicznych;
  • razem z krwią transportuje substancje odżywcze oraz tlen w głąb ciała;
  • dzięki niej mamy odpowiednią objętość i ciśnienie krwi;
  • bierze udział w detoksykacji organizmu, przenosząc uboczne produkty przemiany materii;
  • zapewnia termoregulację;
  • uczestniczy w procesach trawienia i wchłaniania:
  • wspomaga proces wymiany gazowej z otoczeniem (oddychanie);
  • nawilża także gałki oczne i wspomaga przenoszenie dźwięków w uchu środkowym.

Zdając sobie sprawę z wagi jaką odgrywają płyny w naszym ciele tym bardziej niepokojące wydają się ostatnie badania. Otóż pewnie przez to, że tak bardzo odeszliśmy od natury – mylimy uczucie pragnienia i głodu. Człowiek pierwotny nie miał koło źródełka lodówki pełnej przysmaków – my mamy. Pragnienie powstające na skutek lekkiego odwodnienia bardzo często zaspokajamy –  jedząc. Kodowane jest to w nas już w wieku dziecięcym kiedy to na dźwięk naszego płaczu dostajemy butelkę z mlekiem, a rzadziej z wodą. Dzieci karmione piersią nie miały tego problemu 🙂 Tak więc idąc teraz do kuchni czując jakąś potrzebę, chwytamy batonika, drożdżówkę czy inną przekąskę zamiast szklanki płynu. Przy okazji nabywamy się sporo zbędnych kilogramów i zużywamy cenną energię na zbędne trawienie. I gęstniejemy!

Co się natomiast dzieje w naszym organizmie wraz z brakiem wody? Już zmiana poziomu płynu wielkości 1 -2% traconego lub dostarczanego do naszego ustroju jest zauważalna i powoduje szereg konsekwencji. Brak wody powoli zaburza wszystkie wyżej wymienione funkcje ustroju związane z gospodarką wodną. Nasze wewnętrzne morze gęstnieje także z wiekiem. Starzenie organizmu jest związane z obniżaniem zdolności substancji koloidalnych w naszym ciele do wiązania wody. Im mniej związanej wody tym gorzej zachodzą wszelkie procesy biochemiczne i fizyko- chemiczne stanowiące o naszym dobrostanie lub jego braku.

Jednak woda zawarta w naszym ustroju różni  się znacznie od tej płynącej w kranie. Woda zawarta w naszym ciele to woda strukturyzowana. Jak się okazuje struktura wody jest równie ważna jak jej skład chemiczny. Otóż woda posiada pamięć – wiem, wiem, to magiczne ale pomyślcie, że podobnie mówiono o krzemie jeszcze 30 lat temu 🙂

Woda potrafi zapisywać, zapamiętywać w postaci drgań elektromagnetycznych wszystkie działania i informacje odziaływujące z otaczającej ją przestrzeni. Woda gromadzi i zatrzymuje informacje pozytywne oraz negatywne. W zależności od ich potencjału jej odziaływanie na nasze ciało jest inne…

Wykazano iż struktura dobrej źródlanej, czystej wody z górskich potoków jest uporządkowana, składa się z ciekłych kryształów przypominających wyglądem płatki śniegu. Jest to tzw. woda strukturalna. Ma ona odpowiednie zasadowe ph, które przeciwdziała zakwaszaniu naszego organizmu i pomaga zachować stan równowagi kwasowo-zasadowej. Woda strukturalna ma także odpowiednie napięcie powierzchniowe, które umożliwia pełną absorbcję jej do komórek naszego ciała. Te niskie napięcie jest też kluczowe do tego aby z komórek ciała wydostawały się do wody produkty rozpadu, produkty toksyczne. Przy zbyt dużym napięciu powierzchniowym wody cały metabolizm komórki jest bardzo zaburzony. Źródlana woda posiada także odpowiedni Redox czyli zdolność do oddawania i przyjmowania elektronów. Im mniejszy Redox tym bardziej woda jest zdolna do zwalczania wolnych rodników uszkadzających nasze komórki.

Woda z naszych kranów nie jest optymalna. Przepływanie przez kilometry rur zaburza całkowicie jej strukturę. Potraktowana chemia w czasie „uzdatniania” niesie nam kranowa woda niefajną informację. Jej napięcie powierzchniowe jest za duże co uniemożliwia prawidłowy metabolizm komórek. Redox wody z kranu także jest nieodpowiedni – dodatni, nie wspomagający nas w walce z wolnymi rodnikami.

Nasz mądry organizm potrafi sobie radzić z taką wodą – przekształca ją w wodę strukturalną. Niestety wymaga to dużych nakładów energii – szybciej się zużywamy… Do tego nasz organizmy zamienia się w filtr, w którym osadzają się wszelkie zanieczyszczenia i toksyny.

Niemniej jednak nawet jeśli nie mieszkamy nad górskim potokiem możemy sobie z tym problemem jakoś poradzić.

Są oczywiście bardzo pracochłonne i czasochłonne sposoby strukturyzowania wody poprzez jej kontrolowane zamarzanie i odmarzanie. Próbowałam i nie polecam.

Mam na myśli inne rozwiązanie. Mianowicie wodę strukturalną potrzebują także wszelkie inne istoty żywe na naszej planecie. Mamy więc do dyspozycji gotowe zasoby cudnie uporządkowanej wody z pozytywną, żywą informacją – wszystkie rośliny: owoce i warzywa. Pomijając ich inne pozytywne oddziaływanie na nasz organizm potrafią one dostarczyć nam wodę w najodpowiedniejszej dla nas formie! Ich soki są bez dodatkowych zbędnych strat energetycznych wchłaniane i przyswajane przez nasze komórki.

Dostarczając ciału dobrej jakości płynów wspomożemy nasz całkowity dobrostan i odnowimy siły witalne także na poziomie bardziej subtelnym. To co jemy stanowi pokarm nie tylko dla naszego ciała ale dla naszej duszy. Ajurweda twierdzi, że to czym się odżywiamy pokazuje na jakim etapie rozwoju jesteśmy, na jakim poziomie rozwoju jest nasza świadomość… Jedzenie surowych owoców i warzyw, picie świeżych soków stanowi część diety sattwicznej harmonizującej nasze ciało i wspomagającej rozwijanie cech wyższych – współczucia, zrozumienia, miłości i pokoju.

Ja osobiście używam warzyw i owoców sezonowych. Robię codziennie z nich koktajle, soki lub jem je surowe. Teraz rozkoszuję się truskawkami zmieszanymi z arbuzem – spróbujcie. Szczerze polecam!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *