Jak już nieraz pisałam istnieją znaczne różnice pomiędzy dieta jaka zaleca ajurweda, a dietą zalecaną przez jogę –szczególnie w klasycznym jej rozumieniu.

W jodze klasycznej celem były praktyki pogłębiające świadomość, poszukiwanie własnej duchowości, wyzwolenie – więc dieta była nakierowana na ten cel wyjątkowo restrykcyjnie. Zalecana tu była dieta sattwiczna – bardzo ograniczona jakościowo i ilościowo.

W diecie jogicznej najważniejsze były produkty roślinne, surowe, wypełnione energią prany czyli wszelkie kiełki, zielone liściaste, trawy i surowe warzywa oraz owoce. Są one całkowicie sattwiczne, a ich działanie z punktu widzenia jogi jest najmocniejsze – wychładzające i oczyszczające. Stanowiły one tu podstawę diety. Wszystko inne było dodatkiem. 

Dieta ta celowa pogłębiała dosha vata. Zwiększając aspekt vata w ciele łatwiej było „wyjść poza kondycje ludzką” co było stanowczo jogowym celem. Duża zaś ilośc praktyk medytacyjnych ówczesnej jogi i tak działała kojąco i uspokajająco nie pozwalając aby aspekt vata rozprzestrzenił się w nadmiarze.

Ajurweda nie była tak restrykcyjna, a procesy oczyszczające były przeprowadzane tu inaczej. Ajurweda za cel nadrzędny stawiała sobie nasze fizyczne zdrowie oraz witalność, a dieta miała to nam zapewnić.

Klasyczna ajurweda – kładła nacisk na potrawy gotowane, ciepłe, lekkostrawne, łatwo przyswajalne, bardziej pożywne i dobrze doprawione, a jednocześnie mające za zadanie zapobieganie kumulowaniu się dosha – w szczególności vata właśnie. Ponieważ z punktu widzenia ajurwedy okiełznanie vata najbardziej reaktywnej i zaburzającej wszystkie inne dosha jest kluczowe.

Tak więc surowe sałaty i surówki nie były uznawane przez ajurwedę za wyjątkowo wszechstronny pokarm. 

Niemniej jednak i ajurweda uznała ich wartość ze względu na ogrom witamin, mikroelementów, antyoksydantów jaki zawierają. Sa one tu lekarstwem na niedobory i zachcianki. Są one nośnikiem oczyszczającego i uzdrawiającego smaku gorzkiego. Tylko trzeba wiedzieć jak ich użyć 🙂

Aby nie zaburzyły surówki i sałatki dosha vata można wykonać któryś z poniższych sposobów:

  • Używaj do sałatek i surówek tłuszczu. Najlepiej dobrej jakości oleju roślinnego: oliwa z oliwek, olej lniany, oliwa z pestek dyni, podgrzany lekko olej kokosowy etc. 3-4 łyżki oleju wlanego do sałatki nie tylko zadba o złagodzenie dosha vata, ale także wspomoże wchłanianie niektórych składników.
  • Jeśli na pewno nie chcesz użyć ani grama tłuszczu do swojej sałatki dodaj do niej orzechów lub pestek –najlepiej namoczonych. Zalewamy wodą o temperaturze pokojowej na przykład orzechy nerkowca lub migdały i odstawiamy na noc. Rano wodę odsączamy i wylewamy. Nerkowce od razu dodajemy do sałatki, natomiast migdały obieramy ze skórki. Skórki większości orzechów wzmagają dosha vata. Można też namaczać każde inne orzechy. Ich tłustość złagodzi vata – dostarczając przy okazji całej masy wartościowych składników.
  • Kiełkuj. Zresztą namaczanie to wstęp do niego. Kiełkowane ziarna, fasolki i zboża niosą za sobą inną jakość. Są łatwiej przyswajalne i wchłanialne. Kiełkowanie dodaje do nich nośnik naturalnego smaku słodkiego, który łagodzi vata.
  • Używaj ciepłych dodatków. Wrzuć do sałatki podsmażone na ghee z odrobiną curry pokrojone drobniutko warzywa korzeniowe, dodaj kilka kawałków upieczonej dyni lub innych pieczonych warzyw. Używaj ciepłych sosów. Dodaj wreszcie samego podgrzanego ghee. Ono łagodzi vata bardzo. Do tego ajurweda twierdzi, że przenosi w tkanki ciała wszystkie składniki jedzenia, z którym jest podawane – tak więc czynnie wspomoże nas w likwidowaniu niedoborów wszelakich. Jeśli stanowczo nie chcesz użyć ghee można podgrzać samą miskę do której wrzucisz sałatkę lub – w zależności od rodzaju -zblanszować całą sałatkę na parze prze 1 minutę.
  • Używaj smaku pełnego słodkiego. Dorzuć do sałatki warzyw pieczonych korzeniowych jak marchewka, buraki, słodkie ziemniaki, dynie, żółte kabaczki. Świetna jest tu pieczona cebula. Dorzuć do dresingu miodu, jaggeru, syropu klonowego lub melasy.
  • Pokochaj awokado. Jak dobrze pokombinujesz będzie pasowało do każdej sałatki.
  • Używaj do przygotowania dresingu maseł orzechowych. Świetnie złagodzą dosha vata i są pyszne 🙂

Dziś ulubiona moja pyszna, leciutka i prosta sałatka. Świetna na letnie upały. Na pewno nie zaburzy vata. Nawet jeśli zrobicie ją ciut ostrzejszą 🙂

Składniki:

1 dojrzałe duże mango;

1 dojrzałe duże awokado Hass;

2-3 garście listków sałat;

Sos:

3 łyżki tahini;

2 łyżki oleju sezamowego;

1 kopiasta łyżko shiro miso;

sok z całej limonki;

1 łyżka octu ryżowego;

1 łyżka miodu;

1 papryczka jalapeno;

woda;

sól i pieprz do smaku;

Awokado i mango obieramy – kroimy w kostkę. Do miski wrzucamy sałatę i pokrojone awokado oraz mango. W blenderze miksujemy tahini, miso, sok z limonki, ocet i miód oraz papryczkę jalapeno. Miksując dodaj ciut wody aby konsystencja sosu przypominała śmietanę. Ilość wody zależy od gęstości tahini. Ilość papryczki zależy od Twojego poczucia smaku – ilość zbyt duża może zaburzyć vata. Niemniej sos powinien być ciut pikantny i słono-słodko-kwaśny. Dosmaczamy sałątkę solą i pieprzem. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *