co jeść na śniadanie czyli bezglutenowa gronola :)

Categories BlogPosted on

IMGP8531

Bardzo często zdarza się tak że wkraczając na drogę zdrowego odżywiania radzimy sobie jakoś z obiadami i kolacjami. Najgorzej jest ze śniadaniem. No bo jeśli ograniczamy spożycie pieczywa to co mamy jeść? Serki? Jajka? Sałatki?

Zacznę może od grama wiedzy 🙂

W celu strawienia, przyswojenia i wydalenia każdego pokarmu potrzebujemy energii. Pod względem ilościowym procesy z trawieniem związane stanowią drugi zaraz po immunologii najbardziej energochłonny proces zachodzący codziennie w naszym organizmie.

Podstawowym paliwem człowieka są węglowodany. Niezależnie od naszych upodobań, smaków lub sporów wszelakich o tym czy jesteśmy roślino czy mięsożercami prawdą jest, że naszym najbardziej elementarnym pokarmem są właśnie węglowodany. Wszelkie inne pokarmy także jadamy ale żeby je przyswoić nasz organizm musi je rozłożyć na czynniki pierwsze i doprowadzić do najbardziej optymalnego składnika jakim jest węglowodan.

Tak więc jeśli na śniadanie zjemy białko ano niech będzie jajecznica na boczku – nasz organizm musi się napracować.

Jedna molekuła białka składa się z azotu i węglowodanu więc aby wykorzystać węglowodan musimy odszczepić azot. Nie może on być magazynowany w naszym ciele i musi być jak najszybciej z niego wydalony ponieważ w dużych ilościach zaburza naszą homeostazę. Ubocznym skutkiem tego jest duże obciążenie nerek oraz pośrednio wątroby, które zużywają się dużo szybciej. Potem dopiero organizm zaczyna wykorzystywać materiał energetyczny czyli węglowodany.

Procesy odszczepienia i wydalenia azotu pochłaniają dużo energii około 30-40%  zawartych w białkowym śniadaniu. Nie, nie schudniesz od tego – będziesz natomiast bardziej zmęczony i senny. Zwróćcie uwagę jak długo zwierzęta żywiące się białkiem śpią. Ich organizm potrzebuje czasu na oczyszczenie. Po białkowym śniadaniu będzie Ci trudno zacząć dzień…

Dodatkowo zjedzenie białkowego śniadania poskutkuje jeszcze inaczej. Spożycie białka powodując intensyfikacje wymiany energetycznej koniecznej do rozpadu aminokwasów wpływa na poziom stężenia glukozy w naszej krwi. Stąd tak często po sutym białkowym posiłku mamy ochotę na deser. Po białkowym śniadaniu stanowczo wzrasta prawdopodobieństwo, że na drugie śniadanie zjecie drożdżówkę, batonika lub pączka. Takie schematy prowadzą do nadwagi. Tak żywią się mieszkańcy Ameryki północnej…

Stosując śniadania ubogie w białko zapewniasz sobie lepszy codzienny start. Jedząc na śniadania nieprzetworzone węglowodany zaoszczędzisz energię, która będzie przekazana na wzmocnienie i leczenie Twojego organizmu.

Ja w przeważającej większości jem na śniadania owoce. Trawienie ich nie odbiera mi energii, lecz jej dostarcza. Dodatkowo naturalny cukier w nich zawarty wpływa na usprawnienie pracy zaspanego mózgu i dynamizuje, a enzymy wspomagają nie tylko procesy autolizy ale także poranne oczyszczanie i wydalanie.

Dziś bezglutenowa gronola. Używam jej właśnie rano do posypania michy pokrojonych owoców. Wystarczy 2-3 łyżki dla ozdoby 🙂

Składniki:

3/4 szklanki płatków gryczanych;

3/4 szklanki płatków jaglanych;

10 łyżek siemienia lnianego;

10 łyżek sezamu;

10 łyżek pestek dyni;

10 łyżek pestek słonecznika;

1/3 szklanki orzechów;

1 jabłko;

5-6 łyżek miodu;

5-6 łyżek oliwy z oliwek;

100 ml wody;

1/3 łyżeczki cynamonu;

Jabłko razem ze skórką kroje na kawałki i wrzucam do miseczki. Dodaje miód, oliwę, wodę i cynamon. Wszystko dokładnie blenduje na gładką masę. Do dużej miscki wsypuje wszystkie suche składniki i zalewam sosem wykonanym przed chwilą. Bardzo dokładnie mieszam. Rozkładam na dużej blaszce i piekę w piekarniku nagrzanym do 170 stopni ( może być z termo-obiegiem) około pół godziny. Co 7-10 minut trzeba przemieszać dokładnie całą gronolę bo inaczej się przypali! Chrupiącego smacznego 🙂

 

5 comments

  1. Witam , cieszy mnie bardzo Twój blog. Mam pytanie na które nikt mi nie udziela odpowiedzi, jestem wegetarianką od 2 lat. Wiele osób mnie pyta jak uzupełniam B12. Nie uzupełniam. Czy powinnam kupować ją w aptece? Nie znalazłam naturalnej metody. Czy Ty w jakiś sposób rozgryzłaś ten temat?

    1. Tak 🙂 Roślinne źródła witaminy B12 to przede wszystkim drożdże, kiszonki i glony. Drożdże używam tylko w postaci płatków drożdżowych – do zagęszczania zup, do placuszków i do sałatek. Drożdży piekarniczych nie używam. Kiszonki są bogatym źródłem witaminy B12 ale tylko te robione w domu ponieważ fabryki produkują zbyt sterylne warunki. No i glony: spirulina i chlorella, które bierzemy codziennie w postaci sprasowanych tabletek bo smakowo mi nie pasują – pachną rybą 😉 pozdrawiam cieplutko 🙂

    1. dziękuję bardzo za miłe słowo 🙂 polecam też wypróbować chlebek z większą domieszką mąki kukurydzianej. rośnie ładnie i pięknie smakuje cieplutki w ten zimowy czas 🙂 pozdrawiam cieplutko 🙂

  2. Ok. Jutro piekę drugi, troszkę zmienię proporcje. Mnie bardzo odpowiadała gęstość gryczanego. Przypadkiem idealnie wpisał się w moje chlebowe gusta. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *