przeganiamy jesienne przeziębienie czyli burgery z cebuli i kalafiora :)

Categories BlogPosted on

IMGP8080

Kiedy przychodzą jesienne weekendowe wieczory można się pokusić o małe kuchenne szaleństwo… Ciepła  kuchnia i rodzinne gotowanie rozgrzewają i uspokajają odcinając nas od zimnego deszczowego zmroku 🙂

Cebula ma smak ostry czasami z domieszką gorzkiego. Jest świetnym lekarstwem zabezpieczającym nas przed przeziębieniem. Ma działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne oraz mocne działanie przeciw pasożytnicze.

Medycyna chińska zaleca cebulę w chorobach zewnętrznych czyli na przykład w zaziębieniach, grypach i katarach czyli chorobach, które zwykle przydarzają nam się jesienią. Dodatkowo jedzona w połączeniu z warzywami kapustnymi wzmaga ich właściwości „konserwujące” wobec zimniejszych pór roku.

Ma cebula szczególnie w pierwszych etapach zaziębienia mocne działanie napotne co pomaga w zdrowieniu. Używana jest jako lekarstwo w chorobach, w których występuje gorączka i dreszcze.

Zmniejsza obrzęki i przeciwdziała gromadzeniu wody czyli zmniejsza objawy wilgoci w ciele.

Rzadko się o tym pisze ale jest cebula cennym źródłem witaminy A w postaci beta-karotenu. Najwięcej mają go zielone części cebulki – aż 5000 jednostek w 100 gramach- to więcej niż w dyni czy jarmużu.

Jest także źródłem  silnego bioflawonoidu (antyutleniacza) – kwercetyny. Spożywanie nawet jednej cebuli dziennie ma działanie hamujące na rozrost złośliwych komórek rakowych.

Mówi się że cebula- szczególnie gotowana i duszona wpływa pobudzająco oraz stabilizująco jeśli chodzi o nasz poziom energetyczny.

Z punktu widzenia ajurwedy jest pokarmem stanowczo radżasowym nie zalecanym w diecie osób rozwijających praktyki duchowe.

W starych przekazach podawano, że cebula była używana w celu poprawienia strawności mleka krowiego u malutkich dzieci. W mleku, które miano podać niemowlęciu była wcześniej gotowana dłuższy czas cebula.

Cebula w postaci surowej zalecana jest wyłącznie dla osób z nadmiarem dosha kapha w celu jej złagodzenia. Natomiast w postaci gotowanej lub duszonej łagodzi cebula nadmiar każdej dosha- vata, pitta, kapha.

Dziś krokiety z cebuli i kalafiora z natką pietruszki. Wspaniała potrawa na jesienne słoty.

Składniki:

3-4 cebule;

1 mały kalafior;

1 pęczek natki pietruszki;

6-7 łyżek płatków owsianych;

2 jajka;

2-3 łyżki ghee;

bułka tarta;

olej sojowy do smażenia;

sól i pieprz;

Cebulki kroimy drobno i dusimy na ghee dopóki nie nabiorą złotej barwy. Kalafior obgotowujemy w posolonej wodzie 10 minut. Potem odsączamy i kromy drobniutko. Płatki owsiane zalewamy ciepłą wodą tak woda sięgnęła 1 cm ponad płatki i czekamy chwile dopóki jej nie wchłoną. Natkę drobno siekamy. Łączymy wszystkie składniki: duszoną cebulkę, pokrojony kalafiorek, namoczone płatki, posiekaną natkę i roztrzepane jajka. Doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy kotleciki i obtaczamy je w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju z każdej strony. Podajemy z surówkami. Jeśli dotrwają świetnie smakują na drugi dzień.

 

 

 

2 comments

  1. Coś podobnego w domu robimy. 🙂 Tyle że zamiast bułki tartej (złości mnie to co tam wrzucają i nie kupuję, jeśli nie muszę) dodaję kaszy orkiszowej (zamiast manny) albo płatki jaglane, ewentualnie komosowe albo amarantusowe.

    Bardzo pyszne kotleciki wychodzą. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *