Prostota jest dobra.

Jedne z najfajniejszych i najprostszych ćwiczeń wprowadzających do medytacyji polegają na koncentracji na liczeniu. Tych technik jest mnóstwo.

Ja osobiście polecam dla początkujących liczenie oddechów połączone ze świadomym prowadzeniem oddechu. 

Siadasz wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem. 

Pilnujesz aby potylica ciągnęła do góry, a broda minimalnie opadała.

Zwracasz uwagę na ułożenie miednicy i kolan. Dobrze jest podeprzeć czymś kolana albo usiąść wyżej – jeśli chcemy aby wrażenia płynące z ciała nam za szybko nie przeszkadzały.

Zwracasz uwagę na to aby miednica dążyła do tyło pochylenia. Zaokrąglone plecy nie sprzyjają koncentracji. 

Jeśli więc chcesz rzeczywiście się skupić pociągnij miednicę lekko do przodu zaznaczając lordozę lędźwiową i wyprostuj odcinek piersiowy kręgosłupa. To Ty tu rządzisz 🙂

Ręce połóż chwytną stroną w górę na wysokości pachwin, a łokcie cofnij w tył.

Zamknij oczy.

Na początku skupiasz się na przepływie powietrza przez dziurki w nosie. 

Wyrównujesz oddech.

Wdech jest równy wydechowi.

Wdech i wydech są głębokie i mają maksymalną długość.

Następnie skupiasz swój wewnętrzny wzrok na prowadzeniu oddechu:

  • wdech prowadzisz od czubka nosa do pępka licząc w myślach jeden;
  • wydech prowadzisz od pępka do czubka nosa licząc w myślach jeden;
  • kolejny wdech prowadzisz od czubka nosa do pępka licząc w myślach dwa;
  • kolejny wydech prowadzisz od pępka do czubka nosa licząc w myślach dwa
  • kolejny wdech prowadzisz od czubka nosa do pępka licząc w myślach trzy;
  • kolejny wydech prowadzisz od pępka do czubka nosa licząc w myślach trzy.

I tak dalej.

Twoim zadaniem jest doliczyć do 21 nie porzucając zbytnio koncentracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *