szukamy ciepełka!

Categories CodziennośćPosted on

Nastała zima. Temperatury nie są jak na razie specjalnie niskie ale deszcz i wiatr i tak mocno wychładzają nasze ciała. Zima to pora kiedy przyroda zamiera, pora odpoczynku, ciemności i zimna,  kiedy wyciszamy się i nastawiamy na gromadzenie energii. To czas kiedy poszukujemy ciepła. Mam tu na myśli nie tylko ciepły kocyk i ogień w kominku ale także to co jemy.

Nasze pożywienie ma duży wpływ na zachowanie się naszego „prywatnego termostatu”. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o ilość kalorii. Każdy z pokarmów jaki spożywamy posiada pewne właściwości ogrzewające lub wychładzające. Zależy to od wielu czynników od rodzaju pożywienia i jego smaku oraz właściwości, miejsca z którego pochodzi, sposobu uprawy czy hodowli, od tego jaka to część rośliny, od jakiego zwierzęcia pochodzi, od sposobu przygotowania lub przyprawiania.

W czasie zimy tak dobieramy pożywienie aby ochłodzić powierzchnię ciała kierując ciepło głębiej ku wnętrzu, dzięki czemu będziemy mniej odczuwali ujemne temperatury oraz wiatr a jednocześnie zapewnimy organom wewnętrznym optymalne warunki do funkcjonowania. Mocno rozgrzewające pokarmy nie są polecane ponieważ wywołują efekt odwrotny – kierując ciepło w górę ogrzewają tylko zewnętrzne partie ciała przez co temperatura zimna jest mocniej odczuwalna. Po takim mocnym i szybkim skoku temperatury finalnie organizm mocno się wychładza.

Wybierając produkty spożywcze możemy sobie przyswoić parę prostych zasad.

  1. Pokarmy surowe są bardziej wychładzające niż gotowane.
  2. Dania jednogarnkowe, dłużej gotowane na ogniu, złożone z drobno krojonych składników, często mieszane, dobrze skomponowane i przyprawione dają więcej ciepła niż inne potrawy.
  3. Dania podawane na ciepło są bardziej rozgrzewające niż te same podane na zimno.
  4. Rośliny sztucznie nawożone oraz zwierzęta karmione sztucznymi paszami, pełnymi antybiotyków, których wzrost jest szybki są bardziej wychładzające niż te uprawiane lub hodowane ekologicznie.
  5. Rośliny które rosną dłużej są mocniej rozgrzewające niż te rosnące szybko.
  6. Zwierzęta rosnące dłużej  są mocniej rozgrzewające niż te rosnące szybko.
  7. Dania gotowane na ogniu z drzewa, węgla lub gazu są mocniej rozgrzewające niż te gotowane na kuchenkach elektrycznych, indukcyjnych lub w mikrofalówkach.

Zima to czas dobry dla pożywnych zup i dań jednogarnkowych. O tej porze roku możemy także pozwolić sobie na produkty smażone w głębokim tłuszczu i pieczone ponieważ są one mocniej rozgrzewające niż dania gotowane 🙂

Smaki, które są tu pomocne to słony i gorzki.

Do pokarmów słonych zaliczamy na przykład sól, sosy sojowe, miso, wodorosty oraz jęczmień i proso a także potrawy którym sól nadaje smak. Nie powinniśmy przesadzać jednak z zastosowaniem soli ponieważ jej użycie w nadmiarze sprowadza zimno głębiej i przeciąża narządy.

Do smaków gorzkich zaliczamy na przykład różne rodzaje sałat, cykorię, seler naciowy, rzepę, szparagi, owies, żyto, amarantus oraz niektóre zioła.

Starajmy się także przenieść ewentualne gruntowne oczyszczania organizmu i dłuższe posty na czas bardziej sprzyjający takim praktykom – na wiosnę i lato.

Pamiętajmy także że zimno może zagościć w naszym ciele kiedy mamy zbyt mało aktywności fizycznej. Kiedy taki stan utrzymuje się dłuższy czas nasze ciało staje się sztywne a tkanka łączna odkształca się powodując trwałe przykurcze. Świetnie pomaga w takich przypadkach joga.

Z punktu widzenia naszych emocji zimno w ciele jest powodowane strachem, lękami i brakiem pewności siebie ? więc szczególnie zimą polecam pracować z tymi emocjami.

Pozdrawiam cieplutko 🙂

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *